Zacznijmy od tego co klasyfikujemy pod słowo bielizna dziecięca? Są to:
- skarpetki
- rajstopki
- majteczki
- pidżama
- szlafrok
- podkoszulka
Taką samą bieliznę nosimy my dorośli tylko, że w większym rozmiarze
Dziecku najczęściej zaczynamy kupować majteczki i podkoszulkę gdy kończy roczek. Majteczki z tego względu, że zaczynamy uczyć siusiać na nocniczek a nie w pampersa. Nie którzy mają takie metody, że zdejmują pampersa a zakładają majteczki. Dzięki temu dziecko poczuje, że ma mokro a nie jak wcześniej nosiło pampersa i nic nie czuło. Tylko, że trzeba mieć kilka takich majteczek bo początkowo dziecko może obsiusiać około 6 par dziennie
Co do podkoszulka. Ja Zuzi kupiłam nie dawno ze względu, że zbliża się zima. W ciągu dnia nie zakładam jej go tylko na noc pod śpioszki. Nie robiłabym tego, ale niestety moja córeczka prawie całą noc jest odkryta. Co ją przykryję to się odkryje.
Skarpetki zakładamy dziecku od pierwszych chwil życia. Oczywiście muszą to być bawełniane i najlepiej bez uciskowe. A rajstopki to już zależy od rodziców. Ja Zuzce kupiłam pierwsze rajstopki gdy miała pół roczku. Również były bawełniane. Ich grubość zależy od pory roku. Im zimniej tym kupuje grubsze.
Następnym elementem bielizny jest pidżamka. Póki co moja córeczka nie nosi pidżamy tylko śpioszki a dlaczego to napiszę w następnym artykule. Szlafroczku też na razie nie ma. Ale mam jej zamiar kupić pod choinkę.
Każdy rodzic kupuje swojemu szkrabowi bieliznę wtedy kiedy uważa za słuszne. Chociaż jest wyjątek. Każda mama idąc do porodu ma w torbie spakowane skarpetki dla dzidziusia i to można zaliczyć jako pierwszą bieliznę