Czas na zmianę bucików

16 czerwca 2009

Jak zaszłam w ciążę miałam świadomość, że moje dziecko będzie kosztować, ale nie sądziłam, że aż tyle. Oczywiście nie oznacza to, że oszczędzam na mojej córeczce wręcz przeciwnie. Jestem zdania, że my rodzice powinniśmy sobie nie kupić czegoś a dziecku kupi coś lepszego. I nie mam tu na myśli zabawek. Chodzi mi o podstawowe rzeczy a mianowicie pampersy, mleko, kaszki, herbatki, ubranka, obuwie dziecięce.

A właśnie co do obuwia dziecięcego. Dzisiaj nie jest problemem kupić piękne kolorowe buciki dla dziecka, ale problemem jest kupić takie które będą odpowiednie dla naszej pociechy. Moja Zuzia ma dwa latka a ile miała już w swoim króciutkim życiu butów? Więcej niż ja w ciągu dwóch lat :)

Wiąże to się z różnymi porami roku. A jest ich cztery więc w ciągu roku ma cztery różne pary bucików. Inne na zimę (kozaczki), na jesień (pół buty), na wiosnę (adidaski) i na lato ma sandałki. Zapomniałam jeszcze dodać, że w domu również ma buciki czyli kapcie. A drugą sprawą jest to, że jej nóża rośnie w rekordowym tempie (wiem, że tak jest tylko teraz :) ).

Powracając do bucików na różne pory roku. Przecież dziecko nie może nosić tych samych butów zimą i wiosną z tego względu, że temperatura na dworze jest inna przez co nóżce malca byłoby albo za zimno albo za ciepło. Nasze dziecko w swojej garderobie musi mieć tyle bucików aby nóżka rozwijała się prawidłowo. Wiem, że buciki są drogie (są i tanie), ale lepiej kupić niż potem dziecku miałaby się nóżka pocić. Ja przykładowo teraz nie kupiłam Zuzce bucików na lato z tego względu, że w po domu lata w bucikach z odkrytymi palcami zapinane na klamrę.

Sądzę, że są one odpowiednie na bieganie latem po dworze jak i po domu. I nie chodzi mi wcale o to, że żałuję pieniędzy na buciki dla mojej księżniczki. Nic z tych rzeczy. Poprostu jestem zdania, że po co mam jej kupować inne na lato jak te co nosi w domu są idealne tym bardziej, że latem jest sucho. Więc jej wydatek mam z gowy :)

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.